W tym wpisie na blogu omówimy tradycyjny utylitaryzm, który opiera się na trzech filarach.


Tradycyjny utylitaryzm jest wiodącą teorią etyczną opartą na trzech elementach. Po pierwsze, utylitaryzm jest konsekwencjalistyczny, co oznacza, że wartość etyczna działania zależy od jego konsekwencji. Działanie jest oceniane jako dobre lub złe wyłącznie na podstawie jego oczekiwanych konsekwencji. Po drugie, jedynym kryterium oceny konsekwencji danego działania jest możliwa do obliczenia ilość szczęścia, jaką ono przyniesie. Zgodnie z tym, im więcej szczęścia dane działanie wytwarza w stosunku do nieszczęścia, tym bardziej jest ono cnotliwe, a najbardziej cnotliwe działanie to takie, które wytwarza największą ilość szczęścia dla największej liczby ludzi. Po trzecie, przy obliczaniu ilości szczęścia, które wystąpi przed podjęciem działania, całe indywidualne szczęście jest uważane za równie ważne, więc szczęście żadnej osoby nie jest ważniejsze od szczęścia innej osoby. Tak więc porównując szczęście dwóch osób, bierzemy pod uwagę tylko ilość szczęścia, które zostanie dla nich wytworzone. To pokazuje, że utylitaryzm jest klasycznym egalitaryzmem.

Najpoważniejszym problemem, jaki antyutylitarysta podnosi w odniesieniu do utylitaryzmu, jest to, że utylitaryzm czasami prowadzi do wykluczenia pojęcia sprawiedliwości. Przypuśćmy, że Minwoo, utylitarysta, który praktykuje trzy powyższe elementy, odwiedza kraj, w którym trwa poważny konflikt między grupą A i grupą B. Widzi, jak członek grupy A brutalnie atakuje członka grupy B. Jest zszokowany. Minwoo jest świadkiem poważnej napaści osoby z grupy A na osobę z grupy B. Jeśli Minwoo zezna prawdę, może zaostrzyć konflikt między dwiema grupami i spowodować rozlew krwi, ale jeśli zezna fałszywie, wskazując niewinnego członka grupy B, może zapobiec konfliktowi między grupami. Niepewność związana z brakiem zeznań jest jeszcze bardziej niebezpieczna. Co w tej sytuacji zrobiłby Minwoo, tradycyjny utylitarysta?

Spośród kilku odpowiedzi utylitarystów na tę sytuację braku sprawiedliwości, jedną z najbardziej godnych uwagi jest to, że utylitaryzm może również obejmować pojęcie sprawiedliwości. Odbywa się to poprzez założenie społeczeństwa, które poświadcza prawdę i społeczeństwa, które tego nie robi, a następnie zbadanie, które społeczeństwo daje więcej szczęścia w dłuższej perspektywie. Wyciąga się wniosek, że pierwsze społeczeństwo jest dobrym społeczeństwem, ponieważ produkuje więcej szczęścia w dłuższej perspektywie, a zatem tworzy zasady, które czynią sprawiedliwość słuszną poprzez poświadczanie prawdy, która produkuje więcej szczęścia i ogranicza indywidualne zachowania do działania zgodnie z nią. Utylitaryści, którzy udzielają takiej odpowiedzi, nazywani są utylitarystami reguł.